Carcassonne

5 września 2017

Carcassonne to nie tylko zamek, ale i miasto warowne okół niego. Jest to największa w europie twierdza. Wąskie uliczki sprawiły, że trudno nam było dostać się do zamku, ale jak już dojechaliśmy to widok był znakomity.  

Przed Carcassonne tak jak przed innymi ważnymi obiektami są ciężkie betonowe bloki uniemożliwiające atak terrorystyczny ciężkimi samochodami. Cmentarz przed zamkiem świadczy o katolickiej kiedyś Francji.

Barcelona

4 września 2017

W czasie gdy motocykliści powoli wstają ja na campingowym barze piję poranną kawkę. Bardzo smaczna 🙂 

Rano wybraliśmy się pociągiem podmiejskim do Barcelony. Każdy z nas kupił jednodniowy bilet na wszystkie transportowe usługi (oprócz Bus Turistic) za 12 euro. Bilet przydał się bo wielokrotnie korzystaliśmy z metra i pociągu.

Sagrada Familia

Aby dostać się do katedry, którą zaprojektował i częściowo wykonał Antonio Gaudii trzeba było postać w kolejce. Do południa kupiliśmy bilety za 18 euro, a godzinę wejścia wyznaczono nam na 17.15. Tłumy ludzi!

Wszyscy byliśmy bardzo ciekawi czy ta dobra sława jaką cieszy się dzieło Gaudiego na nią zasługuje. Muszę przyznać, że dzieło jest wielkie za równo rozmiarami jak i grą światła. Jeśli chodzi o funkcje sakralne to mnie nie zachwyciła. Nie jest to katedra, lecz dzieło artystyczne, które za daptują tłumy turystów. Ale moje zdanie jest raczej odosobnione.

Już po obejrzeniu katedry wybraliśmy się na wycieczkę po Barcelonie, którą wiózł nas Bus Turistic. Nie było to tanie przedsięwzięcie (bilet to 29 euro), ale się opłacało bo mogłam zobaczyć kamienice zaprojektowane przez Gaudiego i wiele bardzo ciekawych modernistycznych dzieł. Barcelona to dobrze pomyślane miasto, widać tutaj dostatek.

Stadion FC Barcelona

Podczas objazdu Bus Turistic miałam możliwość zobaczyć stadion FC Barcelona i muszę przyznać, że nasz Stadion Narodowy jest duuużo ładniejszy.

Kwiaty

Niedaleko miejsca gdzie niedawno miał miejsce atak terrorystyczny ludzie nadal znoszą kwiaty.

W południe zjedliśmy dobry trzydaniowy obiad jedynie za 13 euro (to tanio!). Było miło bo wszystko obok tętniącej życiem ulicy. Ja wybrałam rybę – bardzo smaczna 😀

Wyruszamy do Barcelony – 16 dzień rajdu

3 września 2017

Rano pakujemy się na campingu w Kartagenie i wyruszamy do Barcelony. Pogoda zapowiada się ładna ale długa droga przed nami.

Walencja

Droga do Barcelony była długa i ciężka bo zajechaliśmy na camping bardzo późno – było już ciemno! Dużo czasu zajęła mam naprawa dziury w oponie kolegi Sławka. Na szczęście Heniek posiada zestaw naprawczy i wszystko skończyło się dobrze. W połowie drogi leży Walencja, do której wjechaliśmy, bo miasto jest warte zobaczenia. Zwłaszcza katedra w Walencji, która w swej konstrukcji prezentuje różne style. Legenda głosi, iż w jej wnętrzu znajduje się prawdziwy Święty Graal.